Strona głównaKultura i SpołeczeństwoKsiążkiCzłowiek, któremu wszyscy chcieli wierzyć. Nadchodzi wyczekiwana biografia Aleksandra Bardiniego

Człowiek, któremu wszyscy chcieli wierzyć. Nadchodzi wyczekiwana biografia Aleksandra Bardiniego

-

„Jestem nudny, nieciekawy, normalny człowiek, który nie ma długów i nie pije alkoholu” – w ten sposób mówił o sobie po latach Aleksander Bardini. Jednak rzeczywistość całkowicie zweryfikowała tę skromną deklarację na każdym możliwym etapie jego życia. Wojenna pożoga, dramatyczna ucieczka, nagła śmierć najbliższych, emigracja, a następnie powrót do kraju i wielka kariera w teatrze, operze, filmie oraz telewizji złożyły się na życiorys niezwykle barwny. Grzegorz Kozak, znany już z uznanej monografii Zygmunta Hübnera, opisał tę skomplikowaną drogę w swojej najnowszej książce zatytułowanej po prostu „Bardini”. Publikacja trafi do oficjalnej sprzedaży już 1 sierpnia 2026 roku nakładem Wydawnictwa Czytelnik.

Młodość w cieniu teatralnego mistrza

Przyszły profesor trafił do Państwowego Instytutu Sztuki Teatralnej (PIST) jako student reżyserii i wychowanek legendarnego Leona Schillera. Warto zauważyć, że słynny pedagog zwolnił go z egzaminu wstępnego, ponieważ dostrzegł w nim unikalny talent, którego sam kandydat nie potrafił jeszcze wtedy nazwać. Po latach Bardini wspominał ten okres z ogromną mieszaniną zachwytu oraz lęku przed wymaganiami stawianymi przez szkołę.

Przede wszystkim cały ówczesny rocznik żył w permanentnym cieniu swojego mistrza. Inny wybitny reżyser, Erwin Axer, pisał o tym zjawisku bez owijania w bawełnę, wspominając, że wszyscy studenci podświadomie naśladowali gesty, sposób mówienia, a nawet styl palenia papierosów Schillera. Axer nazwał ten stan wprost „kompleksem Schillera” – specyficznym zjawiskiem psychologicznym, z którego prawie nikt z przedwojennego pokolenia polskich twórców teatralnych nie wyszedł bez trwałego śladu.

Trudne początki i zakulisowe anegdoty

W biografii znajdziemy niezwykle sugestywny opis pierwszych samodzielnych kroków zawodowych Bardiniego przy realizacji spektaklu „Fiesko” w Teatrze Narodowym. Młody asystent otrzymał wówczas zadanie samodzielnego opracowania skomplikowanych scen zbiorowych z udziałem statystów. Co ciekawe, grupę tę tworzyli głównie ludzie bezrobotni, stali bywalcy wyścigów konnych oraz osoby z marginesu społecznego. W związku z tym dwudziestodwuletni chłopak musiał okiełznać ten trudny zespół całkowicie sam, udając absolutny spokój, choć w rzeczywistości był przerażony odpowiedzialnością.

Oprócz opisów trudnych momentów, autor przytacza w książce również liczne, lżejsze anegdoty z życia przedwojennej bohemy. Przykładowo, Edward Dziewoński żartował z powagą uczelni, rozwijając skrót PIST jako Pierwszorzędny Instytut Sugestywnych Talentów. Z kolei Erwin Axer wspominał po latach, że Bardini był o niego chorobliwie zazdrosny w kontekście znajomości z wybitną aktorką Ireną Eichlerówną. Ponadto rówieśnicy złośliwie rozpuszczali plotki, jakoby artystka miała dokarmiać młodego studenta ekskluzywną, szwajcarską ovomaltiną.

Metoda pedagogiczna, która nie znosiła fałszu

Już jako samodzielny pedagog i profesor, Aleksander Bardini wypracował swój własny, unikalny system pracy z młodymi aktorami. Warto dodać, że podczas prób nigdy nie wchodził bezpośrednio na scenę – zamiast tego konsekwentnie siedział w ciemnej widowni i skupiał się na słuchaniu tekstu. Gdy uczeń wypowiadał swoją kwestię, reżyser potrafił wielokrotnie przerywać mu krótkim stwierdzeniem: „Nie wierzę. Powiedz to jeszcze raz”. Procedurę tę powtarzał tak długo, aż z ust aktora wybrzmiał całkowicie naturalny ton. Co ważne, pedagog nie narzucał gotowych gestów ani sztucznej intonacji, ponieważ uważał, że prawda musi wypłynąć z wnętrza człowieka.

Ta bezkompromisowa wiara w organiczną prawdę sceniczną towarzyszyła mu przez kolejne dekady pracy dydaktycznej w warszawskiej szkole teatralnej. Przykładowo, Krystyna Janda wspominała go jako absolutny autorytet, podkreślając, że studenci wierzyli mu bezgranicznie, a jego uwagi były dla nich świętością. Podobnie wypowiadał się Andrzej Seweryn, który podkreślał, że profesor nauczył go najważniejszego: konieczności nieustannego wypełniania techniki aktorskiej autentyczną treścią.

Życiorys wpisany w dramaty stulecia

II wojna światowa odebrała mu brutalnie wszystkich bliskich, gdy zmuszony był ukrywać się w okupowanym Lwowie. Po zakończeniu działań wojennych na nowo założył rodzinę i zdecydował się na emigrację, jednak ostatecznie nie potrafił odnaleźć się za granicą i podjął trudną decyzję o powrocie do Polski. W kolejnych latach z sukcesem reżyserował dramaty oraz wielkie opery, grał w filmach fabularnych, współpracował z Teatrem Telewizji i wykształcił całe pokolenia wybitnych artystów.

Grzegorz Kozak – doświadczony dziennikarz telewizyjny i radiowy, komentator spraw międzynarodowych oraz wykładowca akademicki – sięgnął po postać niezwykle wymagającą. Na koniec warto zauważyć, że autor pokazał swojego bohatera bez zbędnego patosu: jako wielkiego erudytę, surowego nauczyciela i człowieka głęboko naznaczonego tragiczną historią XX wieku. Fragmenty książki oraz oficjalne cytaty wykorzystane w artykule pochodzą bezpośrednio z biografii „Bardini”, udostępnionej redakcji dzięki uprzejmości Wydawnictwa Czytelnik.

Chcesz mieć wpływ na to, o czym piszemy? Jesteś ekspertem lub masz wiedzę na temat, który mógłby zainteresować naszych czytelników?
Podziel się nim: redakcja@forcenews.pl
reklama

POWIĄZANE TEMATY

INSPIRACJE PO GODZINACH

reklama

STREFA SPORTU I PASJI

reklama

KLUCZOWE KONGRESY I TARGI