1.4 C
Wrocław
piątek, 16 stycznia, 2026
Strona głównaKultura i SpołeczeństwoKsiążkiTadeusz Bartoś o Kościele i Polsce - rozmowa z Arturem Nowakiem
reklama

Tadeusz Bartoś o Kościele i Polsce – rozmowa z Arturem Nowakiem

-

Tadeusz Bartoś od dawna nie boi się mówić rzeczy, które bolą.

W rozmowie z Arturem Nowakiem, opublikowanej pod tytułem „Bóg odszedł z poczuciem winy”, robi to z chirurgiczną precyzją. Nie ma w tym wyznania na pokaz, nie ma taniej prowokacji. Jest spowiedź intelektualisty, który przeszedł przez ogień, i nie chce już dłużej milczeć.

Pamięć o dzieciństwie jak drzazga

Krotoszyn końcówki PRL-u to nie tylko scenografia dla wspomnień Bartosia. To punkt wyjścia do zrozumienia mechanizmów społecznych, które formowały nie tylko jego, ale całe pokolenie. Dorastanie w cieniu Kościoła, w rzeczywistości, gdzie „autorytet” nie znaczyło tego, co dziś, zostawia ślady głębsze niż rany. Wspomnienia są ostre. Nasycone milczeniem, które dławi, i gestami, które zostają w ciele na długo.

Kościół – instytucja kontroli

To, co Tadeusz Bartoś mówi o Kościele, wykracza poza osobiste doświadczenia. Krytyka nie dotyczy dogmatów, lecz praktyk. Sposobów, w jakie instytucja przejmuje kontrolę nad sumieniem i emocjami. Według Bartosia, chrześcijaństwo – szczególnie w polskim wydaniu – nie oferuje wolności. Zamiast tego żongluje winą i wstydem, budując zależność emocjonalną, która przypomina mechanizm toksycznej relacji. Bóg, który miał wyzwalać, staje się figurą kontroli.

Rozliczenie z autorytetami

Rozmowa z Nowakiem to nie tylko krytyka Kościoła. To szerzej zakrojona refleksja nad polską kulturą społeczną. Nad edukacją pełną upokorzeń. Nad rodziną, która zbyt często była przedłużeniem represyjnego systemu. Bartosz nie oszczędza nikogo – ale i nie ucieka od własnych słabości. Jest w tym mowa o klerykalizmie, ale też o pokusie ucieczki od odpowiedzialności, jaką noszą intelektualiści.

Polska, której się wstydzimy. Polska, którą kochamy

Wielką siłą tej książki jest ambiwalencja. Bartosz nie odcina się od Polski. Nie potępia jej całkowicie, nie wyśmiewa. Wręcz przeciwnie – mówi o miłości, która boli. O kraju, który rani i zawodzi, ale też zachwyca swoją absurdalną odwagą. To nie manifest polityczny, lecz osobisty zapis zderzenia ideałów z rzeczywistością. Refleksja, która może być początkiem prawdziwego dialogu o tożsamości.

Słowa, które zostają

Artur Nowak nie prowadzi tej rozmowy jak adwokat, choć jego prawnicze wyczucie tematu jest obecne w tle. Prowadzi ją jak świadek epoki. Pyta, ale nie osądza. Zamiast agresji – jest cierpliwość. Zamiast rozliczeń – propozycja: posłuchaj, przemyśl, porównaj z własnym doświadczeniem. To dzięki temu dialog między nimi nie brzmi jak wywiad, ale jak rekonstrukcja sumienia.

Nie o Kościół tu chodzi

„Bóg odszedł z poczuciem winy” to książka o Kościele tylko z pozoru. W istocie to książka o człowieku w Polsce. O formach przemocy, które nosimy w sobie, choć już dawno zmieniliśmy garnitury na codzienne bluzy. O świecie, który potrzebuje mniej świętych, a więcej uczciwości.

To nie jest lektura łatwa. Ale czy my, jako społeczeństwo, naprawdę jeszcze potrzebujemy łatwych lektur?

Premiera książki odbędzie się 29 lipca i ukaże się ona nakładem Wydawnictwa Prószyński i S-ka.

Chcesz mieć wpływ na to, o czym piszemy? Jesteś ekspertem lub masz wiedzę na temat, który mógłby zainteresować naszych czytelników? Podziel się nim: redakcja@forcenews.pl

reklama

Targi, konferencje, szkolenia

Znajdź kluczowe targi i konferencje. Inwestuj w siebie i buduj swoją pozycję w branży.

reklama

POLECANE WYDARZENIA

reklama