Strona głównaLifestyleKultura i SpołeczeństwoPodniebna muzyka Gdańska. Historia zapisana w tonach brązu

Podniebna muzyka Gdańska. Historia zapisana w tonach brązu

-

Krótki spacer wzdłuż Motławy może zaskoczyć dźwiękiem dobiegającym z wysokości. Wystarczy unieść wzrok, aby dostrzec jego źródło. Z wieży Ratusza Głównego Miasta rozbrzmiewa bowiem charakterystyczna melodia. Wydaje ją unikalny instrument, jakim jest carillon. To bez wątpienia najcięższy instrument muzyczny świata, na którym gra się za pomocą pięści oraz stóp. Warto zauważyć, że w Polsce ta niezwykła tradycja koncertowa na żywo przetrwała właściwie tylko w jednym mieście.

Instrument, który waży tony i wymaga sportowej siły

Carillon, wbrew powszechnej opinii, nie jest jedynie zestawem grających dzwonów. To pełnoprawny instrument klawiszowy, którego źródłem dźwięku są precyzyjnie nastrojone dzwony z brązu. Muzyk gra na nim przy użyciu drewnianej klawiatury batonowej, uderzając w jej dźwignie dłońmi zamiast naciskać tradycyjne klawisze. Zgodnie z definicją Światowej Federacji Carillonowej (World Carillon Federation) prawdziwy carillon składa się z co najmniej 23 nastrojonych dzwonów. Wszystkie są zawieszone na stałe i połączone z klawiaturą batonową. Tworzą ją drewniane dźwignie o długości blisko dwóch stóp, rozstawione znacznie szerzej niż klawisze fortepianu.

Muzyk, nazywany carillonistą, siedzi w specjalnej kabinie umieszczonej bezpośrednio pod ciężkimi dzwonami. Uderza w drewniane batony półotwartą pięścią, zachowując precyzję i płynność każdego ruchu. Największe dzwony basowe są jednak zbyt ciężkie, aby wprawić je w ruch dłońmi, dlatego obsługuje się je stopami za pomocą specjalnego pedału. Gra na dużych instrumentach wymaga więc znacznej siły fizycznej. Ciężar samych bijaków sięga niekiedy kilkuset funtów, a muzycy podczas wielogodzinnych ćwiczeń często zmagają się z bolesnymi pęcherzami. Potrzebna jest także pełna koordynacja wszystkich czterech kończyn, dzięki której można jednocześnie wydobywać dźwięki z maksymalnie sześciu dzwonów.

Opisywany instrument wywodzi się historycznie z terenów dzisiejszej Holandii oraz Flandrii, gdzie jego rozkwit w XVII wieku zapewniła słynna rodzina odlewników Hemony. Niezwykle ciekawy jest fakt, że to właśnie Gdańsk – dawna hanzeatycka metropolia – stał się najważniejszą polską enklawą dla tej unikalnej kultury muzycznej.

Gdańsk jako jedyne polskie centrum carillonowe

W całej Polsce funkcjonują obecnie tylko trzy koncertowe instrumenty tego typu i wszystkie bez wyjątku zlokalizowane są na terenie Gdańska. Nie jest to oczywiście przypadek, lecz bezpośrednie dziedzictwo dawnej Hanzy. Miasto przez całe stulecia stanowiło główne okno na świat dla Rzeczypospolitej, przez które napływały nie tylko towary handlowe, lecz także zachodnie mody, rzemiosło oraz idee.

Pierwszy gdański instrument tego typu zamontowano na wieży Ratusza Głównego Miasta już w 1561 roku. Został on odlany przez Johannesa Moera ze 's-Hertogenbosch w Brabancji i składał się z 14 dzwonów. Choć według współczesnych kryteriów stanowił on raczej mniejszy zestaw typu chime, regularnie co godzinę odgrywał protestanckie chorały. Na brązie wyryto wówczas godła Polski, Prus Królewskich oraz samego Gdańska, a także łacińską sentencję z Księgi Koheleta: „Omnia tempus habent…” (Wszystko ma swój czas). Instrument ten przetrwał aż do 1945 roku, kiedy to podczas ostrzału miasta przez Armię Czerwoną pożar strawił całą konstrukcję wieży. Z dawnego zestawu ocalały jedynie trzy dzwony, które do dziś można oglądać przy wejściu do budynku.

Współczesna reaktywacja tego miejsca nastąpiła u progu nowego tysiąclecia. Dokładnie 31 grudnia 2000 roku mieszkańcy witali nowy wiek dźwiękiem całkowicie nowego instrumentu. Składa się on z 37 dzwonów w stroju średniotonowym o łącznej masie 3313 kg, które odlano w znanej ludwisarni Royal Eijsbouts w holenderskim Astenie. Pierwszy koncert zagrał wtedy Gert Oldenbeuving. Od tamtej pory w każdą sobotę o godzinie 12:05 z wieży płyną regularne koncerty, a w samo południe automatyczny mechanizm odgrywa Rotę Feliksa Nowowiejskiego oraz hymn kaszubski.

Burzliwe początki u św. Katarzyny

Drugi gdański carillon znajduje się na wieży kościoła św. Katarzyny. Jego historia pełna jest nieoczekiwanych zwrotów. Pierwsze wzmianki o dzwonach w tym miejscu pochodzą z 1578 roku. Profesjonalny carillon powstał jednak dopiero w 1738 roku. Jego budowę sfinansowano z testamentu rajcy Andreasa Stendla, który przeznaczył na ten cel 18 tysięcy florenów. Zgodnie z jego wolą pieniądze można było wykorzystać dopiero po śmierci wdowy lub po jej ponownym zamążpójściu. Ostatecznie Dorothea Constantina ponownie wyszła za mąż w 1736 roku. Wtedy rozpoczęto przygotowania do budowy instrumentu i zamówiono 35 dzwonów u holenderskiego ludwisarza Johanna Nicolasa Dercka z Hoorn. Dzwony przypłynęły do Gdańska drogą morską. Pierwszy publiczny koncert odbył się 30 listopada. Nie spotkał się jednak z dobrym przyjęciem. Mieszczanie krytykowali brzmienie instrumentu i z przekąsem porównywali je do krowich dzwonków. W rezultacie rada miejska zdecydowała o odesłaniu dzwonów do Holandii, aby ponownie je przelano.

Kolejna próba miała miejsce w grudniu 1739 roku. Specjalną klawiaturę wybudował ceniony gdański organmistrz Andreas Hildebrandt, a w 1741 roku zegarmistrz Daniel Boettincher dołożył mechanizm automatyczny, grający co kwadrans. Muzyków rekrutowano wówczas spośród lokalnych organistów kościelnych, którzy w zamian za mieszkanie służbowe musieli m.in. programować nowe melodie w soboty oraz grać podczas ważnych uroczystości miejskich i pogrzebów.

Wojenna grabież i wielki powrót

Losy instrumentu w kolejnych latach nie oszczędzały kolejnych przeciwności. W 1905 roku carillon zniszczyło uderzenie pioruna. Pięć lat później na wieży zawisł nowy zestaw 37 dzwonów, odlanych w pracowni Schillinga w Apoldzie. Całość ważyła 16 760 kilogramów. Historia ponownie nabrała dramatycznego charakteru w 1942 roku, gdy niemieckie władze zarekwirowały instrument. Po zakończeniu wojny ocalało 28 dzwonów. Nie wróciły jednak do Gdańska, lecz trafiły do kościoła św. Marii w Lubece. Na miejscu pozostał jedynie pojedynczy dzwon.

Odbudowa szlaku ruszyła w latach 80. XX wieku z inicjatywy Hansa Eggebrechta. Nowe dzwony z odlewni Eijsbouts dotarły do miasta w 1989 roku, a pierwszy powojenny koncert zagrał w listopadzie 1998 roku wspomniany już Gert Oldenbeuving. Dzisiaj jest to największy koncertowy carillon w Europie Środkowej. Liczy aż 50 dzwonów o łącznej masie przekraczającej 17 ton. Największy z nich, nazwany „Katarzyna”, waży 2835 kg i został zamontowany w czerwcu 2013 roku. Oficjalne koncerty odbywają się tutaj w każdy piątek o godzinie 11:00.

Mobilna nowość oraz międzynarodowy festiwal

Trzeci z gdańskich instrumentów wyróżnia się nietypową formą, ponieważ został zamontowany bezpośrednio na naczepie samochodowej. Mobilny carillon „Gdańsk” powstał w 2008 roku i składa się z 48 dzwonów odlanych w Astenie. Warto dodać, że jest to jeden z zaledwie osiemnastu tego typu jeżdżących instrumentów na całym świecie. Dzięki temu muzyka może docierać do najdalszych zakątków kraju. Na największym elemencie umieszczono dedykowaną łacińską inskrypcję upamiętniającą Francisa de Rivulo. Oficjalne zaprezentowanie pojazdu odbyło się 24 maja 2009 roku w trakcie obchodów Święta Miasta.

Większość tych działań koncentruje się wokół Moniki Kaźmierczak, która od 2001 roku piastuje oficjalne stanowisko miejskiej carillonistki Gdańska. Jest ona jedną z niewielu kobiet na świecie wykonujących ten zawód na tak wysokim poziomie artystycznym. Ponadto każdego lata miasto organizuje Gdański Festiwal Carillonowy. Wydarzenie to regularnie przyciąga nad Bałtyk czołowych wirtuozów z Belgii oraz Holandii. Wśród zaproszonych gości pojawiają się m.in. absolwenci znanej Królewskiej Szkoły Carillonu w Mechelen, założonej przez wybitnego belgijskiego muzyka Jefa Denijna. Podczas festiwalu dochodzi niekiedy do unikalnych pokazów, w których przy jednej klawiaturze zasiada jednocześnie dwóch muzyków, grających na cztery ręce.

Oficjalne wpisanie na listę dziedzictwa

W 2021 roku wielowiekowa muzyka carillonowa w Gdańsku została uroczyście wpisana na Krajową Listę Niematerialnego Dziedzictwa Kulturowego. To formalne potwierdzenie faktu, że miasto nie jest jedynie biernym strażnikiem dawnej tradycji, lecz jej autentycznym i żywym centrum we współczesnej Europie. Trzy potężne instrumenty oraz kilkadziesiąt ton brązu gwarantują codzienne brzmienie w godzinach od 8:00 do 21:00 bez konieczności kupowania biletów.

Na koniec warto zauważyć, że ta specyficzna tradycja przetrwała w Polsce głównie dzięki determinacji lokalnej społeczności, która przez pięć wieków nie pozwoliła zapomnieć o podniebnej muzyce. Gdańskie carillony odzywają się automatycznie o każdej pełnej godzinie. Z kolei na regularne koncerty na żywo można wybrać się w piątki o 11:00 (kościół św. Katarzyny) oraz w soboty o 12:05 (Ratusz Głównego Miasta). Dodatkowe informacje o terminach letnich koncertów festiwalowych są na bieżąco publikowane na łamach miejskiego portalu gdansk.pl oraz na oficjalnej stronie carillongdansk.pl.

Źródła:

Chcesz mieć wpływ na to, o czym piszemy? Jesteś ekspertem lub masz wiedzę na temat, który mógłby zainteresować naszych czytelników?
Podziel się nim: redakcja@forcenews.pl
reklama

POWIĄZANE TEMATY

INSPIRACJE PO GODZINACH

reklama

STREFA SPORTU I PASJI

reklama

KLUCZOWE KONGRESY I TARGI