Powieść „Przeminęło z wiatrem” sprzedała się na całym świecie w nakładzie przekraczającym 30 milionów egzemplarzy, zdobyła prestiżową Nagrodę Pulitzera i stała się podstawą jednego z najbardziej ikonicznych filmów w dziejach światowej kinematografii. Co ciekawe, już jesienią ten kinowy klasyk powróci na ekrany w zremasterowanej wersji 4K. Margaret Mitchell nie dożyła jednak ani tej skali sukcesu, ani kolejnych dekad swojej międzynarodowej sławy, ponieważ zginęła tragicznie w wypadku samochodowym w 1949 roku, mając zaledwie 48 lat. Niemniej jednak, zdążyła doświadczyć czegoś niezwykle rzadkiego – stała się legendą za życia, choć rzeczywistość ta przerosła jej oczekiwania. 27 sierpnia 2026 roku nakładem Prószyński i S-ka ukaże się książka „Jak nie przeminęło z wiatrem. Sekrety życia Margaret Mitchell” autorstwa Jarosława Molendy. Jest to pierwsza polska biografia pisarki, która przez dziesięciolecia pozostawała postacią bardziej mityczną niż faktycznie poznaną.
Jedna kultowa powieść i kluczowa rola męża
Autorka pisała swoje flagowe dzieło przez blisko dekadę. Warto zauważyć, że praca ta odbywała się przy ogromnym zaangażowaniu jej drugiego męża, Johna Marsha, który systematycznie redagował tekst, porządkował notatki i motywował żonę do kończenia kolejnych rozdziałów. Przede wszystkim biografia autorstwa Molendy traktuje ten wątek z należytą powagą, analizując realny podział pracy nad tą słynną amerykańską sagą.
Jednak zanim w życiu pisarki pojawił się opiekuńczy Marsh, Mitchell była związana z pierwszym mężem – alkoholikiem i hazardzistą, który okazał się całkowitym przeciwieństwem jej wyobrażeń. Ostatecznie młoda kobieta musiała zmierzyć się z bolesnym rozczarowaniem, co mocno wpłynęło na jej psychikę. Co więcej, to traumatyczne doświadczenie zostawiło trwały ślad w jej twórczości i powróciło później w skomplikowanych relacjach bohaterów „Przeminęło z wiatrem”.
Złożona osobowość pełna wewnętrznych sprzeczności
Jarosław Molenda buduje wielowymiarowy portret kobiety, której nie da się jednoznacznie zaszufladkować. Z jednej strony Mitchell była hojną filantropką, która w czasach głębokiej segregacji rasowej potajemnie finansowała stypendia dla czarnoskórych studentów medycyny. Z drugiej strony jednak, jej powieść do dziś bywa oskarżana o nadmierne idealizowanie realiów niewolniczego Południa przed wybuchem wojny secesyjnej. Dodatkowo pisarka prowadziła niezwykle bujne życie towarzyskie, a jednocześnie potrafiła twardo negocjować finanse i walczyć o każdego dolara.
Warto dodać, że w listach prywatnych autorka nieustannie ujawniała ogromną niepewność i liczne kompleksy, które zupełnie nie pasowały do wizerunku autorki globalnego bestsellera. Nawet prestiżowy Pulitzer oraz gigantyczny sukces komercyjny nie zdołały zmienić jej podejścia do własnej twórczości. Do samego końca pozostała osobą pełną obaw o wartość literacką swojego jedynego ukończonego dzieła.
Doświadczony biograf na tropie legendy
Dlatego też powierzenie tego tematu Jarosławowi Molendzie wydaje się w pełni uzasadnione. Jest on bowiem jednym z najbardziej pracowitych polskich autorów literatury faktu, członkiem Stowarzyszenia Dziennikarzy Rzeczypospolitej Polskiej oraz autorem ponad sześćdziesięciu książek. Oprócz tego za swoją dotychczasową działalność został odznaczony Srebrnym Krzyżem Zasługi oraz medalem Zasłużony dla Kultury Polskiej. Pisarz doskonale zna warsztat dokumentowania życiorysów postaci historycznych, które popkulturowy sukces zamienił w symbole, odbierając im ludzką twarz. Na koniec warto podkreślić, że nowa biografia pozwala czytelnikom zajrzeć za kulisy tego mitu i poznać prawdziwą, pełną słabości kobietę.

