Anom. Jak FBI stworzyło aplikację, która donosiła na przestępców
Polska premiera książki Josepha Coxa „Anom. Największa operacja FBI przeciwko światowej przestępczości” już 29 kwietnia 2026 roku nakładem Wydawnictwa Czarne
Wszystko zaczęło się od układu, który przypomina scenariusz rasowego technothrillera. Afgoo – pośrednik handlujący szyfrowanymi telefonami – stanął pod ścianą, gdy w 2018 roku agenci rozbili firmę Phantom Secure, obsługującą m.in. kartel Sinaloa. Aby uniknąć więzienia, zaproponował FBI niezwykły „prezent”: gotową aplikację, nad którą właśnie pracował. Miała być bezpieczniejsza i bardziej dyskretna niż cokolwiek, co dotychczas znali handlarze narkotyków. Biuro przyjęło ofertę, instalując w kodzie programu „tylne drzwi” (backdoor). Tak narodził się Anom – cyfrowa pułapka, która przez trzy lata pozwalała służbom z USA, Australii, Europy i Kanady na inwigilację zorganizowanej przestępczości na niespotykaną dotąd skalę.
Książka Josepha Coxa (oryginalny tytuł: „Dark Wire”), uznana przez The Economist i Financial Times za jedną z najlepszych pozycji roku, trafia do rąk polskich czytelników w tłumaczeniu Hanny Pustuły-Lewickiej. To kronika operacji, która zmieniła zasady gry w cyfrowej wojnie z podziemiem.
Mechanizm operacji Trojan Shield i przestępcy w roli testerów Anoma
Anom funkcjonował na zmodyfikowanych urządzeniach pozbawionych standardowych funkcji, co budowało złudne poczucie pełnej anonimowości. Przestępcy nie tylko płacili za subskrypcję, ale sami stali się najlepszymi ambasadorami marki. Polecali Anom wspólnikom w przekonaniu, że ich rozmowy są nieuchwytne dla organów ścigania. W szczytowym momencie z aplikacji korzystało kilkanaście tysięcy osób w ponad stu krajach.
Dzięki operacji o kryptonimie Trojan Shield, agenci mogli w czasie rzeczywistym obserwować planowanie transportów kokainy, zlecanie zabójstw czy metody omijania kontroli celnych. Finał nastąpił w 2021 roku: aresztowano ponad osiemset osób i przejęto gigantyczne zasoby – 8 ton kokainy, 22 tony marihuany, 2 tony metamfetaminy oraz blisko 50 milionów dolarów w gotówce i kryptowalutach.
Kulisy dziennikarskiego śledztwa Josepha Coxa w Dark Wire
Autor książki, Joseph Cox, to współzałożyciel 404 Media i ekspert od inwigilacji, który śledził sprawę Anoma od samego początku. Jego relacja nie jest suchą rekonstrukcją zdarzeń. Cox rozmawiał z programistami, agentami prowadzącymi sprawę oraz samymi kryminalistami, którzy dali się złapać w sieć FBI. Dzięki temu „Dark Wire” stawia trudne pytania, o których milczą oficjalne komunikaty prasowe.
Gdzie kończy się skuteczna praca wywiadowcza, a zaczyna niebezpieczna prowokacja? Jeśli państwo tworzy i promuje narzędzie inwigilacji, kto bierze odpowiedzialność za to, że trafia ono w ręce osób postronnych? Cox pokazuje, że granica między skutecznością a nadużyciem bywa w cyfrowym świecie niezwykle cienka.
Technologia jako broń obosieczna i lekcja z historii Anoma
Anom stał się dowodem na bolesną prawdę współczesności: każda aplikacja obiecująca absolutne bezpieczeństwo jest tylko tak wiarygodna, jak ludzie, którzy stoją za jej kodem. Użytkownicy Anoma zaufali marce, nie sprawdzając jej fundamentów, za co zapłacili wolnością. Recenzenci porównują tę historię do „Prawa ulicy” czy „Miami Vice”, jednak z jedną istotną różnicą – to wydarzyło się naprawdę.
Książka Josepha Coxa pozostawia czytelnika z otwartymi pytaniami o cenę bezpieczeństwa i granice kontroli w XXI wieku. W świecie, gdzie technologia staje się bronią, warto wiedzieć, kto naprawdę trzyma palec na cyfrowym spuście. To lektura, którą należy dawkować powoli, analizując każdy krok tej bezprecedensowej operacji.

