11.2 C
Wrocław
sobota, 6 czerwca, 2026
Strona głównaBiznesNOHO kupiło rzeźbę Mitoraja za 6,89 mln zł. Nowa era premium
reklama

NOHO kupiło rzeźbę Mitoraja za 6,89 mln zł. Nowa era premium

-

6,89 mln zł za rzeźbę Mitoraja. NOHO Investment redefiniuje rolę dewelopera

Kiedy deweloper wydaje prawie siedem milionów złotych na rzeźbę, która nie trafi do prywatnej kolekcji, tylko stanie w otwartej przestrzeni miasta – to nie jest zwykła transakcja. NOHO Investment zakupiło monumentalną pracę Igora Mitoraja „Tindaro” i pokazało, że można być czymś więcej niż tylko budowniczym apartamentów. Można być mecenasem, który zmienia oblicze miasta.

Rekordowa aukcja

16 września 2025 roku w Domu Aukcyjnym Polswiss Art padł rekord na polskim rynku sztuki. Czterometrowa rzeźba „Tindaro” Igora Mitoraja, ważąca ponad 3,6 tony, została wylicytowana za 6,89 mln zł – najwyższą kwotę w historii aukcji dzieł tego artysty w Polsce. Cena wywoławcza wynosiła 4 mln zł.

Kupującym okazało się NOHO Investment – krakowski deweloper premium działający w największych polskich miastach. Decyzja zaskoczyła rynek. Monumentalna rzeźba światowej klasy kupiona przez dewelopera? Zwykle mamy do czynienia z obrazami w lobby, czasem muralem na elewacji. Ale dzieło Mitoraja za prawie siedem milionów to zupełnie inna skala.

„Tindaro” nie trafi do zamkniętego westybulu apartamentowca. Stanie w otwartej przestrzeni warszawskiej inwestycji NOHO ONE – dostępna dla mieszkańców stolicy, turystów, przechodniów. Każdy będzie mógł ją zobaczyć, dotknąć, spędzić przy niej czas.

Program kuratorski zamiast standardowego marketingu

NOHO od lat prowadzi program kuratorski, w ramach którego dzieła uznanych artystów pojawiają się w każdej realizacji spółki. Wielkoformatowe rzeźby Pawła Orłowskiego, mural włoskiego „Banksy’ego”, prace młodych twórców z Akademii Sztuk Pięknych. Teraz dochodzi do tego Mitoraj.

Chcemy, aby sztuka światowego formatu była częścią codzienności mieszkańców, a nie tylko eksponatem w muzeum. „Tindaro” to inwestycja w jakość życia i w tożsamość miasta. Redefiniujemy w ten sposób rolę inwestora, stając się mecenasem sztuki w przestrzeni publicznej – mówi Rafał Kula, prezes i współzałożyciel NOHO Investment.

Można powiedzieć, że to marketing. Ale jeśli tak, to marketing na najwyższym poziomie. Deweloper premium wie, że jego klienci kupują nie tylko metry kwadratowe. Kupują styl życia, prestiż, otoczenie. Jeśli w tym otoczeniu jest sztuka światowej klasy, wartość całej inwestycji rośnie. Niekoniecznie w złotówkach za metr – raczej w postrzeganiu marki jako odpowiedzialnej, kulturalnej, miastotwórczej.

Dlaczego sztuka podnosi wartość premium

Badania rynku nieruchomości premium pokazują, że nabywcy coraz bardziej kierują się jakością przestrzeni wspólnej. Strefy lifestyle, zieleń, architektura liczą się równie mocno co metraż. Sztuka działa jak katalizator prestiżu.

Apartamentowiec z dziełami Mitoraja czy Orłowskiego przestaje być „kolejnym projektem na Woli”. Staje się adresem z charakterem, z historią, z czymś, co wyróżnia go na tle konkurencji. W segmencie, gdzie ceny za metr potrafią przekraczać 50 000 zł, detale przesądzają o sukcesie.

Jest jeszcze jeden, mniej oczywisty aspekt. Obecność sztuki w inwestycji buduje długoterminową wartość dla całej dzielnicy. Kiedy warszawiacy zaczynają mówić „idę zobaczyć Mitoraja na NOHO ONE”, deweloper staje się częścią mapy kulturalnej miasta. Darmowa reklama przez lata.

Od budowniczego do mecenasa

Tradycyjny deweloper buduje, sprzedaje, wychodzi. Deweloper nowej generacji zostaje. Inwestuje w otoczenie, dba o przestrzeń publiczną, angażuje się w życie miasta.

NOHO nazywa to podejściem miastotwórczym. Ich inwestycje – NOHO ONE w Warszawie, Młyny Mogilska w Krakowie, projekty w Katowicach i Wrocławiu – projektowane są z myślą o tym, żeby służyły nie tylko mieszkańcom apartamentów, ale całej okolicy. Otwarte przestrzenie z usługami, zielenią, kulturą.

W kontekście zakupu „Tindaro” widać to wyraźnie. Rzeźba mogła stanąć w atrium, za szybą, dostępna tylko dla właścicieli. Ale cel jest inny: budować wartość nie tylko dla klientów, ale dla miasta.

Kim był Mitoraj i czym jest „Tindaro”

Igor Mitoraj (1944-2014) to jeden z najważniejszych rzeźbiarzy współczesnych. Jego prace łączą antyczną estetykę z nowoczesną wrażliwością – fragmentaryczne, pęknięte, pełne symboliki przemijania i piękna.

„Tindaro” to monumentalna głowa młodego mężczyzny, odwołująca się do Tyndareosa, króla Sparty i ojca Heleny Trojańskiej. Rzeźba powstała w 1997 roku na zamówienie międzynarodowej firmy KPMG. Przez dwie dekady stała przed jej siedzibą w paryskiej dzielnicy La Défense – sercu europejskiego biznesu.

Charakterystycznym elementem dzieła jest rozbudowana tylna część: dwa filary połączone belkowaniem, reliefy przedstawiające zabandażowane popiersia (cytat z innej pracy Mitoraja – „Argos”) oraz maszkaron nawiązujący do antycznych „ust prawdy”. Rzeźba w rzeźbie, dialog artysty z samym sobą.

Dzieła Mitoraja można zobaczyć w Luce, Florencji, Rzymie, na placu Trzech Krzyży w Krakowie. Teraz dołącza do nich Warszawa.

Sygnał dla całej branży

Zakup „Tindaro” przez NOHO to sygnał dla deweloperów: segment premium to już nie tylko drogie materiały i eleganckie lobby. To kompleksowe doświadczenie, w którym sztuka, kultura i przestrzeń publiczna odgrywają kluczową rolę.

Coraz więcej inwestorów – zarówno w Polsce, jak i na świecie – stawia na budownictwo ze sztuką w centrum. Budynki z dziełami w przestrzeni wspólnej, współprace z kuratorami, programy rezydencyjne dla artystów. Przyszłość luksusowego budownictwa przebiega właśnie tą drogą.

W Polsce rynek premium wciąż się kształtuje. Zaledwie kilka procent wszystkich transakcji mieszkaniowych to segment najwyższy. Ale właśnie tam konkurencja jest najbardziej zacięta – i deweloperzy szukają sposobów, by się wyróżnić.

NOHO Investment pokazuje, że jednym z tych sposobów może być mecenat. Nie tylko budować dla klientów, ale tworzyć z nimi – i dla całego miasta – miejsca z duszą, z historią, z wartościami, które przetrwają lata.

Biznes, sztuka i odpowiedzialność

Zakup rzeźby Igora Mitoraja za 6,89 mln zł to wydarzenie, które wykracza poza rynek sztuki i rynek nieruchomości. To punkt zwrotny w myśleniu o roli dewelopera w mieście.

NOHO Investment nie kupuje sztuki, żeby ją schować. Kupuje, żeby ją pokazać. Żeby zainwestować w przestrzeń, która będzie służyć ludziom – wszystkim, nie tylko wybranym. Podejście łączące biznes z odpowiedzialnością, prestiż z otwartością, luksus z dostępnością.

I być może właśnie takie podejście – inwestowanie nie tylko w budynki, ale w jakość życia w mieście – będzie definiować przyszłość polskiego rynku premium.

Chcesz mieć wpływ na to, o czym piszemy? Jesteś ekspertem lub masz wiedzę na temat, który mógłby zainteresować naszych czytelników? Podziel się nim: redakcja@forcenews.pl

reklama

Targi, konferencje, szkolenia

Znajdź kluczowe targi i konferencje. Inwestuj w siebie i buduj swoją pozycję w branży.

reklama

POLECANE TARGI I KONEFRENCJE

reklama

POLECANE WYDARZENIA SPORTOWE