Mieszko Musiał, dotychczasowy szef Carlsberg Polska, objął stanowisko prezesa Związku Pracodawców Przemysłu Piwowarskiego – Browary Polskie. Jego dwuletnia kadencja rozpoczyna się w momencie, gdy branża mierzy się z największymi wyzwaniami od lat.
Musiał to doświadczony menedżer, który od blisko trzech dekad związany jest z rynkiem piwa. W Carlsbergu odpowiadał nie tylko za polski rynek, lecz także za strategię sprzedaży w kilkunastu krajach Europy i Azji. Jego nominacja to sygnał, że branża potrzebuje silnego głosu w obliczu rosnącej presji regulacyjnej i spadającej sprzedaży.
Branża piwna słabnie
Statystyki nie pozostawiają złudzeń – sprzedaż piwa w Polsce spada siódmy rok z rzędu. Nawet dynamiczny wzrost segmentu piw bezalkoholowych nie rekompensuje spadków w tradycyjnej kategorii. Konsumenci piją mniej, a rosnące koszty produkcji i dystrybucji dodatkowo obciążają browary.
Jednym z największych wyzwań jest nadchodzący system kaucyjny, który wejdzie w życie 1 października. Branża obawia się, że nowe przepisy uderzą głównie w producentów piwa, podczas gdy inne kategorie alkoholi pozostaną mniej obciążone.
Walka o wizerunek i przyszłość rynku
Musiał wskazuje na zmianę narracji wokół piwa, którą – jego zdaniem – napędzają konkurenci z sektora spirytusowego. Nowy prezes zapowiada, że będzie reprezentował interesy wszystkich producentów – od globalnych koncernów po lokalne browary rzemieślnicze.
Co dalej z branżą?
Browary Polskie będą musiały znaleźć odpowiedź na kilka kluczowych pytań: Jak zatrzymać spadającą sprzedaż? Jak dostosować się do nowych regulacji? I wreszcie – jak odbudować wizerunek piwa wśród konsumentów?
Musiał ma doświadczenie w zarządzaniu w czasach kryzysu. Czy uda mu się przekuć wyzwania w szanse? Branża liczy na to, że jego międzynarodowe doświadczenie pomoże wypracować strategię na trudne czasy.


