Przekazanie pałeczki i sekundy wyczekiwania na to, co zrobią partnerzy z toru – to codzienność w biegach sztafetowych. Justyna Święty-Ersetic, mistrzyni olimpijska z Tokio i wielokrotna reprezentantka Polski, doskonale wie, że w tym sporcie indywidualne ambicje muszą ustąpić celom całej grupy. Dokładnie ta sama filozofia stoi za największą charytatywną sztafetą biznesową w kraju. Wybitna lekkoatletka jest ambasadorką Poland Business Run, wnosząc do projektu autentyczne zrozumienie formatu drużynowego, który dla tysięcy pracowników polskich firm jest corocznym sprawdzianem z integracji.
Ostatni dzwonek dla spóźnialskich
Na liście startowej jubileuszowej, 15. edycji zawodów znajduje się już ponad 30 tysięcy nazwisk. Czas na zgłoszenie zespołu szybko się kończy – organizatorzy zamkną oficjalne zapisy 10 czerwca. Dla menedżerów, liderów oraz działów HR to ostatni moment na skompletowanie pięcioosobowych składów.
Zasady są proste: każdy z pięciu zawodników pokonuje dystans około 4 kilometrów. Co ważne, organizatorzy przygotowali trasę tak, aby na starcie mogli stanąć zarówno doświadczeni biegacze, jak i osoby, które dopiero zaczynają swoją przygodę z aktywnością fizyczną. O wyniku drużyny decyduje czas wszystkich zawodników, dlatego każdy członek zespołu musi dotrzeć do mety. Słabszy dzień jednego biegacza wymaga wsparcia pozostałych – dokładnie tak, jak podczas prawdziwej zespołowej rywalizacji.
Gdzie trafiają pieniądze z pakietów startowych?
Poland Business Run to nie tylko sportowa rywalizacja, ale przede wszystkim konkretna pomoc. Każda opłata startowa zasila konto fundacji, która finansuje zakup nowoczesnych protez, wózków inwalidzkich, rehabilitację oraz wsparcie psychologiczne. Z tej pomocy korzystają osoby po amputacjach, z wadami narządu ruchu oraz kobiety po mastektomii. W ubiegłym roku 46 tysięcy pracowników z ponad 1800 firm pobiegło w szczytnym celu, a ich zaangażowanie pomogło 159 beneficjentom. Przez piętnaście lat inicjatywa zmieniła sytuację blisko 1400 osób.

