niedziela, 14 kwietnia, 2024
patronat medialny
Strona głównaWywiadŚladami Turysty Rajskie Jabłka - przepis na szczęście

[WYWIAD] Rajskie Jabłka – przepis na szczęście

-

reklama

Właściciel domu gościnnego, Witek Rajski, to człowiek z pasją. Od zawsze marzył o tym, aby żyć na Dolnym Śląsku i tworzyć wyjątkowe potrawy z lokalnych produktów.

Witek pracował w renomowanych hotelach w Europie i Azji. Jego kariera, rozpoczęła się w 1993 roku od stanowiska kierownika zmiany w hotelu Marriott we Frankfurcie. Przez kolejne 17 lat zdobywał doświadczenie w różnych hotelach Marriott na świecie, pełniąc funkcje kierownicze i szefa kuchni. W 2010 roku powrócił do Polski, gdzie pracował jako szef kuchni w warszawskim hotelu Marriott.

W naszym wywiadzie Witek opowiada o tym, jak spełnił swoje marzenie, jak powstał dom gościnny Rajskie Jabłka i dlaczego tak ważne jest dla niego korzystanie z lokalnych produktów.

Jak narodził się pomysł przekształcenia przedwojennej stodoły w Rajskie Jabłka?

Pomysł przeprowadzki na Dolny Śląsk i otwarcia domu gościnnego mieliśmy od dawna. Gdy nadeszła odpowiednia pora, szukaliśmy odpowiedniego miejsca. Gdzieś blisko gór, ale nie w miejscu obleganym przez turystów. Poniemiecka stodoła z czerwonej cegły spełniała wszystkie nasze wymagania. Była odpowiedniej wielkości i w takiej lokalizacji, jaką sobie wymyśliliśmy, czyli na górce i niezbyt blisko sąsiadów. Trzeba ją było tylko przekształcić w dom, bo jak to stodoła, miała tylko ściany zewnętrzne. W wyborze nazwy pomogły nam stare przedwojenne jabłonki.

Rajskie Jabłka - przepis na szczęście
Źródło: Rajskie Jabłka – Rajskie o zmierzchu

Masz przedwojenny mini sad. Jakie gatunki drzew owocowych można tam znaleźć?

W pobliżu naszego domu przetrwało kilka starych jabłonek (sąsiad twierdzi, że to grochówki), dwie grusze oraz jeżynowe chaszcze, które chyba niedługo nas pochłoną. Nie mamy sumienia ich likwidować, bo nigdy wcześniej nie jedliśmy tak słodkich jeżyn.

Chwalisz się kuchnią. Śniadanie z lokalnych składników brzmi apetycznie. Jakie są najbardziej charakterystyczne produkty spożywcze dostępne w tej okolicy, które wykorzystujecie do przygotowywania posiłków?

Dosłownie za płotem mamy plantację borówek, które wykorzystujemy w naszej stałej ofercie. Dżemy robimy z owoców, które sami zbieramy lub kupimy na lokalnym targu.

Rajskie Jabłka - przepis na szczęście
Źródło: Rajskie Jabłka

Po miody jeździmy do sąsiedniej wioski, a jajka od naprawdę szczęśliwych kur kupujemy bezpośrednio w Pławnej. Nie ma lepszych! Jeśli się dobrze rozejrzeć po okolicy, znajdzie się tu wszystko, co jest potrzebne do zrobienia wyśmienitego śniadania.

Wiele produktów pozyskujesz od lokalnych gospodarstw i wytwórców. Jak ważna jest dla Ciebie współpraca z lokalną społecznością i jak wpływa to na doświadczenie gości?

Skoro tu mieszkam i pracuję, to naturalne jest dla mnie, że współpracuję z lokalną społecznością. Jest to dla mnie bardzo ważne, bo dzięki temu mogę zapewnić gościom świeże i wysokiej jakości produkty. Poza tym współpraca z lokalnymi wytwórcami to także sposób na wsparcie lokalnej gospodarki.

„Nad jakością wszystkich smakołyków na naszym stole stale czuwa Witek” – przeczytamy na Waszej stronie. Brzmi jak kluczowa postać. Jaka jest Twoja rola i zaangażowanie w tworzenie unikalnych doznań kulinarnych?

Odpowiadam za kuchnię w Rajskich Jabłkach. Przygotowuję dla naszych gości śniadania i kolacje, zaczynając od planowania menu, wyszukiwania dobrych składników, wreszcie gotowania, na sprzątaniu kuchni kończąc. Staram się, by nasze posiłki zmieniały się sezonowo. Wprowadzam co jakiś czas nowe potrawy, by goście, którzy do nas wracają nie znudzili się. Choć trzeba przyznać, że jestem proszony, by to i owo powtórzyć.

Jakie masz cele biznesowe na nadchodzące lata? Czy planujesz rozbudowę oferty lub wprowadzenie nowych usług?

W Rajskich Jabłkach mamy cztery pokoje gościnne i na tym mamy zamiar poprzestać. Chcemy pozostać kameralnym miejscem z dobrą kuchnią, wiec na nią będziemy kłaść nacisk.

Rajskie Jabłka - przepis na szczęście
Źródło: Rajskie Jabłka

Uważnie obserwujemy potrzeby naszych gości i w zależności od nich chcemy się zmieniać. Naszym celem jest jak największa liczba zadowolonych i wracających do nas gości.

Opowiedz coś więcej na temat okolicznych atrakcji turystycznych lub aktywności, które goście mogą wybrać, aby jeszcze lepiej poznać tę malowniczą okolicę?

Zauważyłem, że goście, którzy do nas przyjeżdżają, w większości mają już ustalony plan na spędzenie czasu. Najczęściej wybierają się na górskie szlaki, albo chcą poleniuchować i dobrze zjeść. Jeśli jednak chcą sobie urozmaicić pobyt, to proponujemy im wypad do pobliskiego Lubomierza. Tam mogą zwiedzić m.in. Klasztor Benedyktynek, lub wybrać się nad Zaporę Pilchowicką. Warto również zobaczyć Wieżę Książęcą w Siedlęcinie. To jeden z najcenniejszych zabytków Dolnego Śląska. Polecamy też odwiedzić Muzeum Przesiedleńców w naszej wsi, które opowiada historię ludzi, którzy po wojnie zostali zmuszeni do opuszczenia swoich domów na Kresach Wschodnich.

patronat medialny
patronat medialny

BEZPŁATNE OGŁOSZENIA

Sprzedawaj i kupuj bez rejestracji! Przeglądaj ogłoszenia w swojej okolicy!

POLECAMY

[WYWIAD] Jak zbudować biznes na turystyce w Azji Południowo-Wschodniej?

[WYWIAD] Jak zbudować biznes na turystyce w Azji Południowo-Wschodniej?

Azja Południowo-Wschodnia to region pełen tajemnic, kontrastów i zapierających dech w piersiach widoków. Od tętniących życiem metropolii po idylliczne plaże i egzotyczne dżungle, każdy...