9.1 C
Wrocław
niedziela, 19 kwietnia, 2026
Strona głównaRozwójZdrowieSamookaleczenia niesamobójcze. Kryzys studentów we Wrocławiu
reklama

Samookaleczenia niesamobójcze. Kryzys studentów we Wrocławiu

-

Samookaleczenia niesamobójcze. Kiedy ból jest strategią. Czego uczy nas cichy kryzys studentów we Wrocławiu?

Połowa studentów we Wrocławiu przynajmniej raz w życiu sięgnęła po samookaleczenie. Co czwarty zrobił to w ciągu ostatniego roku. To wyniki pierwszych w Polsce badań nad tym zjawiskiem wśród młodych dorosłych, opublikowane przez Uniwersytet Medyczny w 2024 roku. Liczby te mogą szokować, ale jeszcze bardziej niepokojące jest to, co kryje się za nimi: młodzi ludzie nie radzą sobie z emocjami i nie wiedzą, jak inaczej poradzić sobie z bólem, którego nie widać.

Przez lata w Polsce nikt nie badał samookaleczeń niesamobójczych wśród studentów. Mieliśmy ogólnoświatowe statystyki – gdzieś tam, za granicą, w grupie 18-35 lat problem dotyczy około 20 procent osób. Ale u nas? Nikt nie pytał. Aż do 2024 roku, kiedy zespół psychiatrów z Uniwersytetu Medycznego we Wrocławiu zdecydował się zapytać wprost.
Kampania „Mów o sobie”. Ponad 1700 ankiet. Studenci wrocławskich uczelni odpowiadali na pytania o to, jak radzą sobie ze stresem, czy czują się samotni, jak oceniają swoje życie. I o to, czy kiedykolwiek celowo zrobili sobie krzywdę.

Odpowiedzi zaskoczyły nawet badaczy.

Nie spodziewaliśmy się, że liczby te będą tak wysokie i na pewno są to alarmujące dane – mówi prof. Błażej Misiak, kierownik Katedry i Kliniki Psychiatrii UMW. Połowa badanych.

Co drugi student. Przynajmniej raz w życiu sięgnął po samookaleczenie. A co czwarty zrobił to w ciągu ostatniego roku przed badaniem.

Nie mówimy tu o próbach samobójczych – to coś innego. To cięcia, przypalania, zadrapania. Celowe, świadome. I – co kluczowe – bez zamiaru odebrania sobie życia.

Dlaczego mózg wybiera ból fizyczny. Strategia regulacji emocji

Żeby zrozumieć, co się dzieje, trzeba zacząć od prostego, choć niewygodnego pytania: dlaczego ktoś miałby celowo się ranić?

Dr hab. Monika Szewczuk-Bogusławska z Katedry i Kliniki Psychiatrii UMW wyjaśnia to bardzo konkretnie:

Osoby, które tną skórę ostrymi narzędziami, nakłuwają igłami, nadmiernie drapią czy przypalają, próbują zwalczyć uczucia takie jak smutek, złość, wściekłość, rozczarowanie czy poczucie winy. Innych sposobów nie znają lub z nich nie korzystają.

To nie jest „słabość”. To dysfunkcyjna, ale z perspektywy mózgu skuteczna strategia regulacji emocji. Ból fizyczny wyzwala endorfiny – pojawia się tymczasowa ulga. Uwaga zostaje przekierowana z bólu emocjonalnego, który jest abstrakcyjny, trudny do nazwania, chaotyczny, na ból fizyczny – konkretny, kontrolowany. „Ja decyduję o tym bólu, to nie jest chaos” – to iluzja kontroli w sytuacji, gdy wszystko inne wymyka się spod kontroli.
Funkcja pierwsza – regulacja emocji. Kiedy emocje są przytłaczające, a młody człowiek nie ma narzędzi, by je nazwać, przepracować, zredukować – ból fizyczny staje się jak „wentyl bezpieczeństwa”. Problem w tym, że to rozwiązanie działa tylko przez chwilę.

Palę się, żeby poczuć. Dysocjacja a kontrola emocji

Jest jeszcze inna funkcja samookaleczeń, o której rzadziej się mówi.

Równie groźne są samookaleczenia, które mają przerwać stan dysocjacji, a więc odzyskać uczucia'” – mówi dr hab. Szewczuk-Bogusławska. Dotyczą osób, które mówią, że sprawiają sobie ból, aby poczuć cokolwiek i wyjść z poczucia odrętwienia.

Dysocjacja to stan odcięcia od emocji. Poczucie życia „we mgle”, nierealność, jakby obserwowało się siebie z zewnątrz. To mechanizm obronny mózgu przed przeciążeniem emocjonalnym. Ale kiedy młody człowiek tkwi w tym stanie zbyt długo, zaczyna szukać sposobu, by się z niego wydostać. Ból fizyczny staje się dowodem na to, że się jest żywym, czującym. „Jeśli boli – znaczy, że jestem.”

Funkcja druga – przerwanie dysocjacji. Paradoksalnie, samookaleczenie nie jest wtedy ucieczką od odczuwania – to próba odzyskania zdolności do odczuwania czegokolwiek.

Autoagresja jako alternatywa dla samobójstwa

A teraz najtrudniejszy fragment.

Wyjątkowo niebezpieczne są sytuacje, kiedy młody człowiek okalecza się, aby nie popełnić samobójstwa. Autoagresja ma zapobiec odebraniu sobie życia – wyjaśnia dr hab. Szewczuk-Bogusławska.

To zdanie wymaga zatrzymania się na moment. Samookaleczenie jako strategia przeciwko samobójstwu, nie jako droga do niego. Młody człowiek jest w tak silnym kryzysie, że myśli samobójcze stają się natrętne, przerażające. Rana na ciele redukuje napięcie na tyle, by nie sięgnąć po coś gorszego.

Problem w tym, że ta strategia niesie ze sobą ogromne ryzyko. Badania międzynarodowe pokazują, że nastolatek lub młody dorosły dokonujący samookaleczeń ma pięciokrotnie większe ryzyko myśli samobójczych i dziesięciokrotnie większe ryzyko próby samobójczej. Około 30 procent osób, które się okaleczają, w pewnym momencie życia zgłasza próbę samobójczą.

Zwłaszcza groźne są przypadki, gdy samookaleczenia mają charakter trwały – utrzymują się od okresu dojrzewania przez lata. Wtedy funkcje regulacji emocji i samokarania (poczucie, że „zasłużyłem na karę”) mogą prowadzić do eskalacji.

Funkcja trzecia i czwarta – autoagresja jako alternatywa dla samobójstwa oraz samokaranie. Obie są czerwonymi lampkami.

Samotność, internet. Luka w systemie wsparcia dla studentów

Wrocławscy badacze nie poprzestali na samych liczbach. Pytali też o kontekst: co się dzieje w życiu tych, którzy sięgają po samookaleczenia? Odpowiedź jest spójna i niepokojąca.

W przypadku naszych badań mocno widoczny jest związek subiektywnego poczucia osamotnienia połączonego ze szkodliwym, bo zastępującym kontakty społeczne, nadużywaniem internetu – mówi prof. Misiak. To z kolei wydaje się być mocno powiązane z występowaniem zaburzeń depresyjnych, od których już tylko krok do zachowań dysfunkcyjnych.

Studenci, którzy wzięli udział w badaniu, w większości nie radzą sobie ze stresem. Stosują strategię unikową – odkładają sprawy na później z myślą „jakoś to będzie”, zagłuszając myśli używkami. Są samotni, mimo że żyją w miastach pełnych ludzi. Spędzają czas w sieci, ale to nie zastępuje prawdziwych kontaktów.

Pandemia COVID-19 nasiliła te problemy, ale – zdaniem badaczy – wciąż nie zdajemy sobie sprawy ze skali zagrożeń dla zdrowia psychicznego studentów. Izolacja społeczna, brak umiejętności nazywania i przetwarzania emocji, przeciążenie informacyjne – to wszystko tworzy środowisko, w którym psychika młodych ludzi zaczyna się „buntować”.

Problem nie jest tylko wrocławski. Kryzys ogólnopolski

Badania przeprowadzone przez UMW to pierwszy tego typu projekt w Polsce, ale problem nie dotyczy tylko Wrocławia. Dane międzynarodowe pokazują, że wskaźnik samookaleczeń niesamobójczych wśród studentów wynosi od 17 do 35 procent – wrocławskie wyniki idealnie w to wpisują się.

Raport Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego z kwietnia 2025 roku – „Analiza badań nad zdrowiem psychicznym i jakością życia w środowisku akademickim” – potwierdza, że studenci, doktoranci i młoda kadra akademicka są szczególnie narażone na pogorszenie zdrowia psychicznego. Niepewność dotycząca przyszłości zawodowej, presja edukacyjna, wyzwania związane z edukacją zdalną – to czynniki, które się kumulują.

Szerszy obraz jest równie niepokojący. Badanie Ipsos z 2024 roku pokazało, że 40 procent Polaków obawia się problemów ze zdrowiem psychicznym – to wzrost dwukrotny w stosunku do 2018 roku. W ciągu ostatniego roku 45 procent Polaków doświadczyło silnego stresu (dla porównania: średnia światowa to 33 procent). Wśród młodzieży w wieku 13-19 lat na depresję cierpi już 20 procent.

Rośnie też liczba zwolnień lekarskich z powodu zaburzeń psychicznych – w 2024 roku przekroczyła 30 milionów dni, co stanowi co ósmy przypadek absencji chorobowej w Polsce. Zdrowie psychiczne przestało być tematem marginalnym. Stało się jednym z głównych wyzwań zdrowia publicznego.

Finansowanie psychiatrii

Świadomość problemu rośnie, ale pieniądze za nią nie nadążają. W 2022 roku Polska przeznaczała na psychiatrię i leczenie uzależnień około 3,7 procent budżetu zdrowotnego (ok. 3,6 mld zł). W 2025 roku ten odsetek wzrósł do około 4,5 procent. To postęp, ale wciąż zbyt mały. Średnia w krajach Unii Europejskiej wynosi 5-6 procent, a eksperci uznają poziom 8-10 procent za właściwy dla zaspokojenia potrzeb.
Dla porównania: na onkologię czy kardiologię wydaje się zazwyczaj kilkunastoprocentowe udziały budżetu NFZ. Psychiatria wciąż jest traktowana po macoszemu.

Nadzwyczajny Kongres Zdrowia Psychicznego w grudniu 2024 roku apelował o skokowe zwiększenie finansowania: do 6 procent budżetu zdrowia już w 2025 roku i 7 procent w 2026. Tylko taki wzrost zapewniłby środki na wdrożenie niezbędnych reform – od rozbudowy Centrów Zdrowia Psychicznego, przez skrócenie kolejek do psychiatrów i psychoterapeutów, po programy profilaktyczne w szkołach i na uczelniach.

Co mówią studenci, czego potrzebują? Systemowa reakcja

Jedno z pytań w ankiecie wrocławskiej dotyczyło tego, czy we Wrocławiu powinno powstać scentralizowane miejsce dla studentów, w którym mogliby otrzymać wsparcie psychiatryczne i psychologiczne.

Prawie 90 procent badanych odpowiedziało: tak, jest taka potrzeba. Co więcej – wskazali, że zakres pomocy powinien być szerszy niż tylko medyczny. Potrzebują też wsparcia prawnego, pomocy socjalnej. Potrzebują miejsca, gdzie nie będą oceniani, gdzie ktoś po prostu ich wysłucha.

Prof. Misiak po opublikowaniu wyników mówił:

Naszym założeniem było zarówno rozpoznanie problemu, jak i opracowanie oraz wdrożenie strategii działania. Wiemy już, z czym mierzą się młodzi ludzie i w jakich obszarach potrzebują największego wsparcia.

Zespół planował warsztaty psychoedukacyjne, zajęcia fakultatywne służące poprawie dobrostanu psychicznego. Chodziło o to, by dać młodym ludziom narzędzia – nazwać emocje, nauczyć się je przetwarzać, budować zdrowe strategie radzenia sobie ze stresem.

Czy jest światło w tunelu?

Nie wszystko jest czarne. Dane z 2024 roku pokazują, że liczba samobójstw w Polsce spadła o 7,4 procent w stosunku do 2023 roku. W grupie osób poniżej 19 roku życia spadek wyniósł 12,4 procent. To efekt Krajowego Programu Zapobiegania Zachowaniom Samobójczym i współpracy międzyresortowej – Ministerstwa Zdrowia i Ministerstwa Edukacji Narodowej.

Ministerstwo Edukacji Narodowej postawiło zdrowie psychiczne uczniów jako priorytet w roku szkolnym 2024/2025. Od września 2025 roku do szkół wchodzi nowy przedmiot – „edukacja zdrowotna”, w której ważnym elementem jest komponent zdrowia psychicznego.
Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego ogłosiło w 2025 roku otwarty konkurs ofert na realizację zadania publicznego „Organizowanie i animowanie działań na rzecz środowiska akademickiego”. Wśród priorytetów znalazły się działania na rzecz dobrostanu studentów i doktorantów, ze szczególnym uwzględnieniem profilaktyki zdrowia psychicznego.

Zmienia się też społeczna narracja. Raport „Polska na kozetce 2025” pokazał, że 22 procent dorosłych Polaków – ponad 6,5 miliona osób – skorzystało z psychoterapii w ostatnich pięciu latach. To znaczny odsetek, świadczący o tym, że temat przestaje być tabu. Mężczyźni stanowią już około 40 procent osób korzystających z psychoterapii, co obala stereotyp „terapii dla kobiet”.

Świadomość rośnie. Czy system za nią nadąży?

Badania wrocławskie są ważne nie dlatego, że dają nam kompletny obraz – to dopiero punkt wyjścia. Są ważne, bo po raz pierwszy ktoś zapytał wprost. I młodzi ludzie odpowiedzieli szczerze.

Samookaleczenia niesamobójcze to nie moda, nie kaprys, nie „szukanie uwagi”. To symptom głębszego problemu – braku umiejętności radzenia sobie z emocjami w świecie, który wymaga od młodych ludzi coraz więcej, dając im coraz mniej narzędzi wsparcia.
Połowa studentów sięgnęła po tę strategię przynajmniej raz w życiu. To setki tysięcy młodych Polaków. Nie możemy udawać, że tego nie widzimy.

Prof. Misiak i jego zespół zrobili pierwszą, kluczową rzecz – nazwali problem i zmierzyli go. Teraz kolej na system: uczelnie, ministerstwa, NFZ, organizacje pozarządowe. Bo rozpoznanie to dopiero początek.

Źródła:

Chcesz mieć wpływ na to, o czym piszemy? Jesteś ekspertem lub masz wiedzę na temat, który mógłby zainteresować naszych czytelników? Podziel się nim: redakcja@forcenews.pl

reklama

Targi, konferencje, szkolenia

Znajdź kluczowe targi i konferencje. Inwestuj w siebie i buduj swoją pozycję w branży.

reklama

POLECANE TARGI I KONEFRENCJE

reklama

POLECANE WYDARZENIA SPORTOWE