Turystyka po pandemicznych turbulencjach – Polacy podróżują częściej, krócej i poza sezonem. Co to oznacza dla rynku?
Rok 2024 okazał się przełomowy dla branży turystycznej. Po latach niepewności sektor odzyskał stabilność, a dane z Raportu Podróżnika 2025 pokazują, że Polacy nie tylko wrócili do podróżowania, ale zmienili sposób planowania urlopów. To sygnał dla biur podróży, hoteli i touroperatorów: trzeba reagować na nowe zachowania klientów i szukać przewag konkurencyjnych w bardziej rozproszonym sezonie.
Bezpieczeństwo ponad oszczędnościami – powrót do biur podróży
Jednym z kluczowych wniosków raportu jest rosnące znaczenie poczucia bezpieczeństwa. Po doświadczeniach z pożarami na Rodos turyści wolą zorganizowane wyjazdy z gwarancją ochrony prawnej i logistycznej. All inclusive nie jest już symbolem wygody dla leniwych – badania zlecone przez Travelplanet.pl pokazują, że aż 85% rezerwacji dotyczyło tej formuły, a dla prawie połowy klientów kluczowe były bezstresowe wakacje, nawet jeśli oznaczały dopłatę do 500 zł.
Przesunięcie sezonu – ferie i majówka wygrywają z lipcem
Po raz pierwszy w ponad 20-letniej historii raportu udział wyjazdów w lipcu i sierpniu spadł poniżej 60%, podczas gdy zimowe ferie i majówka odnotowały rekordowy wzrost. Tylko w pierwszym kwartale 2024 roku sprzedano 26%wszystkich imprez turystycznych – lepiej niż w rekordowym 2019. Korzystny układ majówki (1 i 3 maja w środę i piątek) spowodował, że rezerwacji było więcej już dwa tygodnie przed jej startem niż w całym poprzednim roku.
Turcja nie do ruszenia, Egipt wraca do gry, Tunezja odbija
Turcja utrzymała pozycję lidera z udziałem 31,2%, a Egipt – dzięki zimowej ofercie – wyprzedził Grecję (17,9% wobec 14%). Tunezja wróciła do „Wielkiej Piątki” dzięki ułatwieniom wjazdowym dla obywateli UE (podróże na dowód osobisty) i szybkim reakcjom touroperatorów. Malta z kolei przeskoczyła Albanię, korzystając z przewagi cenowej w sezonie zimowym. Dla branży to jasny sygnał: kierunki całoroczne, tanie i logistycznie proste mogą wyprzeć klasyczne wakacyjne destynacje.
Krócej, ale częściej – zmiana w sposobie planowania urlopów
Udział wyjazdów trwających 9–13 dni spadł do 13,6%, a dwutygodniowe wakacje wybrało zaledwie 2,5% turystów – dekadę temu było to prawie 13%. Jednocześnie rośnie udział krótkich wyjazdów (do 6 dni – 16%), co wskazuje na trend dzielenia urlopu na kilka krótszych wypadów. Coraz więcej Polaków podróżuje też z dziećmi: w sezonie 2024 liczba rezerwacji rodzinnych wzrosła prawie o połowę, najczęściej do Bułgarii (31,5%) i Turcji (30%).
Ceny w relacji do zarobków – wakacje coraz bardziej dostępne
Średni koszt wakacji na osobę minimalnie spadł – 3039 zł wobec 3042 zł rok wcześniej. Przy rosnących zarobkach (o ponad 14% w gospodarce narodowej) i inflacji w granicach 4–5%, wypoczynek staje się realnie tańszy. W 2015 roku na przeciętną rezerwację trzeba było pracować 37 dni, w 2024 – już niespełna 26. To zjawisko może zwiększyć presję na ofertę first minute, bo turyści, zachęceni siłą nabywczą, chętniej planują z wyprzedzeniem, by „zamrozić” cenę.
Samolot wygrywa z autokarem – skrócony urlop wymaga szybkiego transportu
Rosnąca popularność krótszych wyjazdów sprawia, że turyści wolą samoloty od autokarów. Dotyczy to także objazdówek, które dawniej kojarzono z wielogodzinnymi przejazdami. Szybszy transport to więcej dni wypoczynku, a mniej straconych na dojazd.
Wnioski strategiczne dla branży
- Dywersyfikuj ofertę – Egipt zimą czy Malta w lutym to dowód, że poza letnim szczytem istnieje ogromny potencjał sprzedażowy.
- Postaw na elastyczne produkty – krótsze wyjazdy i rodzinne pakiety to kierunki rozwoju.
- Buduj zaufanie – bezpieczeństwo i opieka biura podróży to przewaga nad samodzielnymi rezerwacjami.
- Zwiększ widoczność oferty przed majówką i feriami – wczesna sprzedaż to dziś kluczowy segment rynku.
Raport Podróżnika 2025 potwierdza trwałą potrzebę wypoczynku wśród Polaków, ale także nowe nawyki: skracanie urlopów, częstsze podróże poza sezonem i wybór sprawdzonych biur podróży. Dla branży to wyraźny sygnał, że rozwój wymaga elastyczności, analizy danych i śmiałych decyzji o wprowadzeniu całorocznych ofert. Stabilizacja, o której mówi raport, nie oznacza stagnacji – przeciwnie, to moment, w którym liderzy rynku mogą umocnić swoją pozycję, odpowiadając na zmieniające się preferencje klientów.

