Kaseta jako waluta i Van Damme jako bóg. Dwaj przyjaciele napisali przewodnik po latach 90.
Magnetowid pod telewizorem, wypożyczalnia na osiedlu i kaseta z „Krwawym sportem”, którą można było wymienić na dwie inne – tak wyglądał Netflix lat 90. PigOut i Przemek Corso w książce „VHS. Przewińmy to jeszcze raz” wracają do czasów, gdy dostęp do filmu był małą przygodą, a blokada rodzicielska największym wyzwaniem technologicznym.
Gdy kaseta była przepustką do zachodniego świata
Transformacja ustrojowa przyniosła Polsce nie tylko wolny rynek, ale coś równie ważnego – masowy dostęp do popkultury. Kasety VHS zalały kraj na przełomie lat 80. i 90., tworząc fenomen społeczny wykraczający daleko poza samą technologię. Wypożyczalnie rosły jak grzyby po deszczu – czasem kilka na jednej dzielnicy – stając się miejscami spotkań, dyskusji o nowościach filmowych i pierwszym kontaktem z kinem akcji, które na Zachodzie królowało już od dekady.
To właśnie wtedy Arnold Schwarzenegger, Sylvester Stallone i Jean-Claude Van Damme stali się ikonami dla pokolenia wychowującego się w wolnej Polsce. Filmy z tymi gwiazdami miały większy wpływ na dzieciaki niż lekcje WF-u – uczono się z nich angielskich przekleństw, kopiowano sztuczki karate na podwórku, a kasety z „Terminatorem” czy „Kickboxerem” stanowiły cenną walutę wymienną. Był to czas, gdy streaming brzmiał jak science fiction, a przewijanie taśmy palcem stanowiło codzienną czynność.
Dwaj autorzy, jeden wspólny świat
Książka „VHS. Przewińmy to jeszcze raz”, która ukaże się nakładem wydawnictwa Prószyński 14 października, to efekt przyjaźni dwóch twórców z pozornie różnych światów. PigOut – internetowy recenzent znany z bezczelnego humoru i sarkazmu, który od 2015 roku rozkłada na czynniki pierwsze zarówno książki, jak i kebaby – oraz Przemek Corso, wszechstronny pisarz, autor nagradzanej serii „Opowieści z Białej Doliny” (Vivelo Book Award 2024), bestsellerowych biografii i głośnego thrillera „Serca twego chłód”.
Obaj łączy nie tylko przyjaźń, ale wspólne doświadczenie pokoleniowe. Corso, laureat wielu nagród literackich i scenarzysta słuchowisk dla Storytel, oraz PigOut, którego blog śledzi kilkadziesiąt tysięcy czytelników, postanowili stworzyć coś więcej niż kolejną książkę o filmach. Powstał przewodnik po epoce VHS – z anegdotami, ironią i wzruszeniem, który pokazuje, jak technologia kształtowała kulturę i tożsamość całego pokolenia.
Manual przetrwania dekady transformacji
„VHS. Przewińmy to jeszcze raz” to nie historia technologii, lecz opowieść o ludziach i czasach. Autorzy przypominają wypożyczalnie kaset, gdzie można było spędzić godzinę, przeglądając okładki i debatując, czy lepszy jest Steven Seagal czy Chuck Norris. Opisują amatorskich lektorów, których chrapliwe głosy do dziś pojawiają się w głowach widzów, oraz pirackie kasety kupowane na bazarach, z tytułami napisanymi na maszynie.
Książka dotyka też uniwersalnych tematów – pierwszych seansów filmów „dla dorosłych”, które kształtowały wyobraźnię, blokad rodzicielskich jako największych wyzwań technologicznych oraz filozofii życiowej czerpanej wprost z „Zabójczej broni” czy „Dnia świstaka”. To teleport do czasów, gdy człowiek był gotów sprzedać młodszego brata za kasetę z „Krwawym sportem”, a zapach wypożyczalni kojarzył się z ekscytacją i wolnością.
Nostalgia z przesłaniem
Fenomen VHS w Polsce to historia dostępu – nie tylko do filmów, ale do nowego świata wartości i aspiracji. Kasety wideo były pierwszym masowym oknem na Zachód dla milionów Polaków. Wypożyczalnie dawały szansę obejrzenia produkcji, które w kinach pojawiały się z opóźnieniem lub wcale. Ta demokratyzacja dostępu do kultury miała realny wpływ na kształtowanie się postaw i marzeń całego pokolenia dzisiejszych trzydziesto- i czterdziestolatków.
PigOut i Corso pokazują, że nostalgia za VHS to nie tylko sentyment do starej technologii. To tęsknota za czasami, gdy dostęp do filmu wymagał wysiłku, a sam seans był wydarzeniem. Gdy trzeba było wybierać mądrze, bo kaseta kosztowała, a czas na obejrzenie był limitowany. Gdy popkultura łączyła pokolenia przy jednym telewizorze, a nie rozpraszała na niezliczonych ekranach.
Dla kogo ta książka?
Publikacja trafia w szerszy trend powrotu do lat 90., widoczny w książkach Wojciecha Przylipiaka „Sex, disco i kasety wideo. Polska lat 90.” czy podcastach o historii rynku wideo. To moment, w którym pokolenie transformacji zaczyna redefiniować swoje doświadczenia i szukać w nich źródła tożsamości.
„VHS. Przewińmy to jeszcze raz” to lektura dla wszystkich, którzy pamiętają zapach wypożyczalni i kopali w drzewa, żeby być jak Tong Po. Ale równie dobrze dla tych, którzy nie pamiętają tych czasów i chcą zrozumieć, dlaczego rodzice chowali przed nimi niektóre kasety. To książka o tym, jak popkultura kształtuje pokolenia, a technologia – choć przemija – zostawia trwały ślad w pamięci zbiorowej.

