Strona głównaLifestyleTurystykaVia delle Bocchette. Legendarny szlak w Dolomitach Brenty, który nie prowadzi na...

Via delle Bocchette. Legendarny szlak w Dolomitach Brenty, który nie prowadzi na żaden szczyt

-

Ta wyjątkowa wysokogórska trasa nie wyprowadza turystów na żaden charakterystyczny wierzchołek. Jej pokonanie nie kończy się zdobyciem góry, o której można potem opowiadać znajomym. Słynna Via delle Bocchette w Dolomitach Brenty biegnie zupełnie inaczej niż klasyczne szlaki. Prowadzi wzdłuż poszarpanej grani, przez wąskie półki skalne zawieszone bezpośrednio nad kilkusetmetrowymi przepaściami, łącząc ze sobą kolejne przełęcze. Dla osób decydujących się na ten krok to właśnie sama droga, a nie geograficzny wierzchołek, staje się nadrzędnym celem wyprawy.

Trasa, którą budowano przez ponad dwie dekady

Sam pomysł stworzenia tak śmiałego przejścia narodził się w latach trzydziestych ubiegłego wieku. Oficjalne prace nad ubezpieczeniem szlaku rozpoczęto w 1936 roku z inicjatywy Giovanniego Strobele oraz Arturo Castelliego z Società degli Alpinisti Tridentini. Warto zauważyć, że do grona twórców szybko dołączył również Bruno Detassis – legendarny wspinacz nazywany w środowisku górskim „królem Dolomitów Brenty”, który wytyczył w tym regionie ponad dwieście nowych dróg. Projektanci wspólnie szukali optymalnych przejść pomiędzy wysoko położonymi schroniskami, aby turyści nie musieli za każdym razem schodzić w głębokie doliny.

Przede wszystkim architekci szlaku trzymali się jednej, żelaznej zasady: trasa pod żadnym pozorem nie mogła prowadzić na żaden z głównych szczytów grani. Ponadto sztuczne zabezpieczenia – takie jak stalowe liny, klamry czy metalowe drabinki – instalowano wyłącznie w miejscach, gdzie były one absolutnie niezbędne. Łatwiejsze, choć wciąż eksponowane odcinki, pozostawiono bez stałej asekuracji. Cała budowa, wliczając przerwę spowodowaną drugą wojną światową, trwała dwadzieścia lat. Pierwszy fragment, znany jako Via delle Bocchette Centrali, oddano do użytku w 1957 roku, natomiast trudniejszy odcinek północny ukończono dekadę później.

Kilka wymagających etapów i sieć górskich schronisk

Obecnie cała trasa składa się z kilku połączonych ze sobą, klasycznych via ferrat. Wśród nich należy wymienić przede wszystkim Sentiero Benini, Bocchette Alte, Bocchette Centrali, Livio Brentari oraz dell’Ideale. Warto dodać, że dokładna liczba wyróżnianych pododcinków różni się w zależności od konkretnego przewodnika, ponieważ poszczególne fragmenty rozbudowywano etapami przez wiele lat. Pomiędzy nimi zlokalizowane są kultowe schroniska – Tuckett, Alimonta, Pedrotti, Agostini oraz XII Apostoli – które oferują noclegi po całodniowych, wyczerpujących przejściach. Pełne pokonanie całej nitki zajmuje zazwyczaj od trzech do pięciu dni, zależnie od panujących warunków pogodowych oraz kondycji uczestników.

Najczęstszym punktem startowym dla tej wyprawy jest przełęcz Passo Grostè, na którą z miejscowości Madonna di Campiglio można sprawnie wjechać kolejką linową. Co ciekawe, niektóre wyżej położone fragmenty wymagają przejścia przez całoroczne pola śnieżne i małe lodowczyki, dlatego nawet w środku lata niezbędnym wyposażeniem mogą okazać się raki. Z tego powodu wrzesień uchodzi w środowisku za najlepszy miesiąc na realizację tego planu, ponieważ stary śnieg zdążył już w większości stopnieć, a górskie schroniska wciąż funkcjonują w pełnym wymiarze.

Alpejski krajobraz z listy UNESCO

Dolomity Brenty, choć pod względem budowy geologicznej są integralną częścią Dolomitów, geograficznie leżą już na obszarze Alp Retyckich, w granicach parku krajobrazowego Parco Naturale Adamello Brenta. Co więcej, od 2009 roku cały ten spektakularny region figuruje na prestiżowej Liście Światowego Dziedzictwa UNESCO. W ciągu dnia granie często otulają dynamicznie przemieszczające się mgły, które przelewają się przez przełęcze.

Najwyższym punktem całej grupy jest Cima Brenta, wznosząca się na wysokość 3150 m n.p.m. Szlak ubezpieczony omija ten szczyt, jednak prowadzi tuż obok Campanile Basso – niesamowitej, pionowej iglicy skalnej, na widok której przez całe dekady pionierzy wspinaczki uznawali jakiekolwiek wejście za całkowicie niemożliwe.

Wymagająca logistyka i brak łatwych skrótów

Oprócz niewątpliwych walorów widokowych, Via delle Bocchette wymaga od turystów bardzo dobrego przygotowania sprzętowego oraz kondycyjnego. Niezbędny jest kompletny, atestowany zestaw na via ferraty, kask oraz umiejętność obiektywnej oceny własnych możliwości w terenie wysokogórskim. Warto zauważyć, że w wielu miejscach ewentualny odwrót ze szlaku w przypadku nagłego załamania pogody bywa znacznie trudniejszy niż kontynuowanie marszu do najbliższego schroniska. Nikt nie pojawia się na tej trasie przez przypadek.

Na koniec warto podkreślić, że wyjątkowość tego szlaku tkwi w braku jednego, spektakularnego finału na wierzchołku góry. Zamiast tego trasa oferuje wędrowcom techniczną wędrówkę od przełęczy do przełęczy, która weryfikuje górskie doświadczenie na każdym kolejnym kroku. Aktualne informacje o stanie technicznym zabezpieczeń oraz terminach otwarcia schronisk można weryfikować bezpośrednio na portalach lokalnych związków alpinistycznych w regionie Trydentu.

Chcesz mieć wpływ na to, o czym piszemy? Jesteś ekspertem lub masz wiedzę na temat, który mógłby zainteresować naszych czytelników?
Podziel się nim: redakcja@forcenews.pl
reklama

POWIĄZANE TEMATY

INSPIRACJE PO GODZINACH

reklama

STREFA SPORTU I PASJI

reklama

KLUCZOWE KONGRESY I TARGI