Wyjątkowa sceneria, sportowe emocje i realna pomoc dla ginących gatunków zwierząt – to fundamenty, na których opiera się Wild Run we Wrocławiu. Ta cykliczna sztafeta i bieg indywidualny na stałe wpisały się w kalendarz stolicy Dolnego Śląska. Wydarzenie przyciąga setki pasjonatów sportu, którzy zamieniają tradycyjne miejskie arterie na malownicze alejki wrocławskiego ogrodu zoologicznego. Zamiast komercyjnej rywalizacji, na pierwszym planie stawia się tu solidarność i globalną ochronę bioróżnorodności.
Sportowa rywalizacja w sercu natury
Trasa biegu wiedzie przez zróżnicowane partie wrocławskiego zoo, dlatego wydarzenie należy do najbardziej unikalnych biegów w kraju. Uczestnicy głównego dystansu mierzą się z trasą liczącą dziesięć kilometrów, podzieloną na dwie pętle. Organizatorzy dbają przy tym o to, by impreza miała wybitnie rodzinny charakter. W programie znajdują się również krótsze biegi dla młodzieży oraz symboliczny dystans dla najmłodszych dzieci. Z kolei osoby, które chcą wesprzeć inicjatywę z dowolnego zakątka świata, mogą wybrać Bieg Wirtualny. Dzięki temu udział w wydarzeniu nie jest ograniczony miejscem zamieszkania.
Misja, która daje siłę do biegu
Każda kolejna odsłona Wild Run dedykowana jest innemu problemowi ekologicznemu oraz konkretnym regionom świata – od ochrony lemurów na Madagaskarze, po ratowanie pangolinów, dzioborożców czy słoni indyjskich w Azji. Dochód z pakietów startowych oraz wsparcie sponsorów w całości zasilają konto Fundacji Zoo Wrocław DODO. Środki te są bezpośrednim źródłem finansowania projektów ochroniarskich typu in-situ i ex-situ. Biegacze zyskują świadomość, że ich wysiłek fizyczny przekłada się na realne, mierzalne wsparcie finansowe dla dzikich zwierząt w ich naturalnych siedliskach.
Przeczytaj również: Wild Run jako narzędzie nowoczesnego fundraisingu – jak wrocławskie zoo biega dla idei














