5.5 C
Wrocław
niedziela, 10 maja, 2026
Strona głównaKultura i SpołeczeństwoKsiążkiWyznawcy władzy - fundamentalizm religijny USA
reklama

Wyznawcy władzy – fundamentalizm religijny USA

-

Niektóre książki nie tylko opisują rzeczywistość. One ją rozbrajają. Rozkładają na czynniki pierwsze, pokazując, że to, co uważaliśmy za tło – neutralne, apolityczne, niegroźne – to w istocie scenografia starannie zaprojektowana przez architektów nowego porządku.

Wyznawcy władzy Katherine Stewart to właśnie taka książka. I niech nikogo nie zmyli chłodna dokumentalna okładka – ten reportaż dziennikarski czyta się jak thriller polityczny, w którym stawka jest nie mniej niż przyszłość liberalnej demokracji.

Premiera książki Wyznawcy władzy. Religijny fundamentalizm i polityka w USA Katherine Stewart odbędzie się 16 lipca nakładem Wydawnictwa Czarne.

Religia jako narzędzie władzy

Stewart nie podejmuje się łatwego zadania. Zamiast uderzać w dzwony alarmowe w imię modnych haseł o „wojnie kulturowej”, z chirurgiczną precyzją pokazuje, jak religia – a konkretnie amerykański fundamentalizm chrześcijański – stała się narzędziem systemowego przejmowania władzy. Nie chodzi już o kilka szemranych kaznodziejów czy marginalnych radykałów z transparentami. Mowa o skoordynowanym sojuszu duchownych, polityków, miliarderów, think tanków i aktywistów, którzy od dekad krok po kroku przekształcają USA w państwo wyznaniowe.

Z ich punktu widzenia to nie jest rewolucja. To „odzyskiwanie” – moralności, porządku, boskiego ładu. Ale dla pozostałych to scenariusz jak z Orwella, w którym Bóg przemawia przez megafony kampanii wyborczych, a Biblia staje się dokumentem legislacyjnym.

Podróż przez pękniętą Amerykę

Autorka przemierza kraj od Kalifornii po Karolinę Północną. Odwiedza zgromadzenia ewangelikalne, wnika w kulisy pro-life’owych marszów, analizuje przepływy pieniędzy i wskazuje konkretne osoby odpowiedzialne za wzmacnianie religijnej agendy w strukturach władzy. Nie snuje teorii spiskowych – prezentuje fakty. Nie osądza wiary – analizuje wpływy.

Widać tu dziennikarski warsztat, który nie daje się ponieść emocjom, choć materiał aż się o to prosi. Stewart nie szuka sensacji, lecz zależności. Pokazuje, jak chrześcijański nacjonalizm zlał się z ideologią wolnorynkowego radykalizmu, tworząc osobliwy sojusz kazalnicy i pieniądza. To właśnie ten mariaż umożliwia finansowanie kampanii, wpływ na edukację, legislację i system sądowniczy.

Kto naprawdę pociąga za sznurki

Największym atutem Wyznawców władzy jest bezlitosna precyzja w demaskowaniu mitów. Stewart konsekwentnie rozprawia się z naiwnym przekonaniem, że religijny konserwatyzm to wyłącznie kwestia światopoglądu. W jej opisie to przede wszystkim narzędzie kontroli: nad kobietami, mniejszościami, wolnością słowa i instytucjami państwa. Książka ujawnia, że za retoryką moralności kryje się brutalny pragmatyzm – wyrachowane dążenie do władzy absolutnej.

Nazwy, które pojawiają się w tekście, nie są anonimowe. To znani politycy, lobbyści, pastorzy celebryci. To konkretne ustawy, decyzje sądów, przemówienia na konwencjach. Wiele z tych postaci to osoby, które wciąż kształtują politykę USA – niekiedy z tylnego siedzenia, ale równie skutecznie.

Przestroga dla świata

Choć Wyznawcy władzy koncentruje się na Stanach Zjednoczonych, książka nie pozostawia złudzeń: ten model działania jest eksportowalny. W świecie, w którym autorytarne tendencje zyskują na sile, a religia coraz częściej służy jako parawan dla ograniczania praw obywatelskich, książka Stewart nabiera uniwersalnego wymiaru. To opowieść o tym, jak łatwo demokratyczne instytucje mogą zostać przejęte od środka – nie czołgami, lecz głosami wyborców, których sumienia zostały uformowane w kościołach.

Lektura, która zostaje w głowie

Wydawnictwo Czarne, znane z odważnych i potrzebnych publikacji, po raz kolejny trafia w punkt. Tłumaczenie Jarka Westermarka jest klarowne i wyważone – nie zaciera tonu oryginału, ale czyni go zrozumiałym także dla polskiego czytelnika. To istotne, bo Wyznawcy władzy nie są książką, którą wystarczy przeczytać. To książka, którą trzeba przemyśleć.

Dlaczego warto przeczytać Wyznawców władzy?

Bo to nie tylko znakomity reportaż, ale też ostrzeżenie. Dla tych, którzy wciąż wierzą w świeckość państwa jako wartość. Dla tych, którzy naiwnie sądzą, że wiara i polityka mogą istnieć w równoległych światach. I wreszcie – dla wszystkich, którzy chcą zrozumieć, jak demokracja może zostać rozmontowana przy ołtarzu.

Chcesz mieć wpływ na to, o czym piszemy? Jesteś ekspertem lub masz wiedzę na temat, który mógłby zainteresować naszych czytelników? Podziel się nim: redakcja@forcenews.pl

reklama

Targi, konferencje, szkolenia

Znajdź kluczowe targi i konferencje. Inwestuj w siebie i buduj swoją pozycję w branży.

reklama

POLECANE TARGI I KONEFRENCJE

reklama

POLECANE WYDARZENIA SPORTOWE