Zielone inwestycje. Które branże zyskują, a które tracą?
Raport „Rentowność zielonych inwestycji” Polskiego Instytutu Ekonomicznego pokazuje, że transformacja klimatyczna w Polsce nie przebiega równomiernie. O ile w ujęciu ogólnym zielone inwestycje dorównują tradycyjnym pod względem rentowności, to w podziale na branże widać wyraźne kontrasty.
Energetyka – lider transformacji
W energetyce aż 58 proc. firm ocenia rentowność zielonych inwestycji jako równą lub wyższą od tradycyjnych. To najwyższy wynik spośród analizowanych sektorów. Coraz niższe koszty technologii OZE i stabilny popyt sprawiają, że inwestycje w fotowoltaikę czy farmy wiatrowe zaczynają przewyższać klasyczne projekty pod względem opłacalności.
Dla biznesu to jasny sygnał. Firmy, które wcześniej postawiły na odnawialne źródła, dziś korzystają nie tylko z oszczędności, ale także z przewagi reputacyjnej.
Przemysł – wyzwania kosztowe
Na drugim biegunie znajduje się przemysł. Ponad 40 proc. przedsiębiorstw przemysłowych wskazuje, że zielone inwestycje są mniej rentowne niż tradycyjne. Główne powody to wysokie koszty modernizacji energochłonnych procesów oraz dłuższy czas zwrotu.
Raport podkreśla jednak, że rezygnacja z transformacji może oznaczać jeszcze wyższe koszty w przyszłości – utratę konkurencyjności na unijnym rynku i ryzyko objęcia firm dodatkowymi regulacjami.
Usługi i logistyka – inwestycje defensywne
W sektorze usług i logistyki obraz jest bardziej zrównoważony. Ok. 35 proc. firm deklaruje, że zielone inwestycje są mniej rentowne, ale większość widzi je jako konieczny element utrzymania pozycji na rynku. W praktyce oznacza to projekty nastawione na ograniczanie ryzyk regulacyjnych i reputacyjnych. To m.in. inwestycje w transport niskoemisyjny czy poprawę efektywności energetycznej.
Tu zielone inicjatywy pełnią funkcję „polisy ubezpieczeniowej”, chroniącej przed utratą kontraktów i wizerunkowych strat.
Nieruchomości – nowy standard rynkowy
Deweloperzy i zarządcy nieruchomości coraz częściej traktują zielone certyfikaty jako wymóg, a nie przewagę konkurencyjną. Ponad połowa badanych firm z sektora uważa, że inwestycje proekologiczne są tak samo lub bardziej rentowne niż tradycyjne, ponieważ przekładają się bezpośrednio na wartość nieruchomości i możliwość pozyskania najemców.
Brak działań w tym obszarze oznacza więc nie tylko ryzyko finansowe, ale i rynkowe wykluczenie.
Wnioski strategiczne
Raport PIE jednoznacznie wskazuje, że rentowność zielonych inwestycji w Polsce zależy od sektora. Energetyka jest już beneficjentem transformacji, przemysł walczy z barierami kosztowymi, usługi adaptują się defensywnie, a nieruchomości przyjmują nowe standardy jako konieczność.
To potwierdza, że zielona transformacja nie jest jednorodnym procesem. Dla części firm oznacza źródło przewagi, dla innych – bolesny koszt adaptacji. Wspólnym mianownikiem jest jednak rosnąca presja regulacyjna i oczekiwania inwestorów, które sprawiają, że brak działania staje się najbardziej ryzykowną strategią.
Co to oznacza dla biznesu?
- Firmy energetyczne, które inwestują w OZE, notują wyższe marże – średnio o 2–3 p.p. w porównaniu z podmiotami tradycyjnymi.
- Dzięki tańszym kosztom finansowania zielone projekty stają się bardziej opłacalne niż inwestycje w paliwa kopalne.
- Rosnące zainteresowanie inwestorów ESG powoduje, że rezygnacja z transformacji podnosi ryzyko biznesowe i koszt kapitału.


